29. 08. 1997 r.
A gdyby tak! A gdyby tak kupić sobie kota i
on by się polubił z kotem Granger? I gdybym się jakimś cudem nauczyła być animagiem, i
umieć się akurat zamieniać w takiego samego kota jak ten mój! W tedy mogła bym chodzić wszędzie!
Genialne, ale jest jedno "ale". Jak mam się nauczyć być animagiem? Rok szkolny ma tylko 10 miesięcy. Chociaż może, jakbym wzięła się w garść, to może by mi się udało? No bo wiecie jeśli nic konkretnego się nie dowiem to mogę się już z wami pożegnać, ale ja zawsze coś wykombinuje.
No i nie jestem jedynym śmierciożercą w Hogwarcie, jest jeszcze Draco. Może mi pomoże.
"Larex pojebało cie, ty go nie lubisz"
Taak, faktycznie, no ale niby czemu go nie lubię? No tak na poważnie?
"Bo ma taki sam charakter jak ty?"
Może, może. Tak to prawda jesteśmy do siebie podobni... Dobra KONIEC!
Za bardzo się rozdrabniam. Jest już późno, a ja się jeszcze nie wykąpałam, hmm, może jeszcze nie śpią, bo nie wiem gdzie tu jest łazienka! Uh, dobra zejdę na dół może ktoś jeszcze nie śpi.
_-♥-_
27. 08. 1997 r.
Pt.
Ha, ha, muszę wam koniecznie to opowiedzieć. Zeszłam do salonu, jak się spodziewałam
był tam Draco, siedział na fotelu i czytał gazetę.
-Khm.. -Zaczęłam.
Złożył gazetę i spojrzał na mnie.
-Tak?
-Mógłbyś mi łaskawie pokazać gdzie jest łazienka?
- Może.
-Oj, przestań.
-No dobra, chodź.
Wstał i poszedł po kamiennych schodach na górę, ja za nim. Szliśmy szerokim korytarzem, ściany były obwieszone obrazami, co chwile mijaliśmy jakieś drzwi.
- Eee, jak myślisz da się zostać animagiem w nie całe 10 miesięcy?- Zapytałam.
Spojrzał się na mnie dziwnie.
- A co??
-Tak się pytam.
-Nie wiem... Tu masz łazienkę. -Wskazał najbliższe drzwi, lekko je popchną i wszedł do środka.
Łazienka była wyłożona beżowymi płytkami, przy drzwiach stała toaletka z lustrem, na przeciwko wielka wanna, obok wieszak na ubrania i ręczniki, a w rogu sedes.
Łazienka była wyłożona beżowymi płytkami, przy drzwiach stała toaletka z lustrem, na przeciwko wielka wanna, obok wieszak na ubrania i ręczniki, a w rogu sedes.
- Tylko się nie utop, jak będziesz się kąpać.
- Zobaczymy kto utopi się pierwszy.- Zazgrzytałam zębami. I w tedy naszła mnie dzika myśli.
Szybko wyjęłam różdżkę.
-Aquamenti.
Strumień wody wyleciał z mojej różdżki, Draco, zaskoczony całą ta akcją, zaczął się cofać, po czym poślizgną się, i upadł na podłogę.
- Wyglądasz jak mokry blond, mop. -Zachichotałam.
- Bardzo śmieszne, odegram się, zobaczysz.- Uśmiechną się tajemniczo, i poczochrał mokre włosy.
Pomogłam mu wstać.
Pomogłam mu wstać.
- Boje się.- Żachnęłam się.
- Wojna? - Powiedział, wyciągną mokrą rękę.
- Wojna. - Uśmiechnęłam się.
